poniedziałek, 2 czerwca 2014

Dlaczego piszę o czytaniu


W swojej CV-ce, w rubryce hobby, mam wpisane: książki. Nie wspinaczka wysokogórska, teatr amatorski, nurkowanie z delfinami czy choćby bieganie maratonów. Nie, po prostu książki. Taka nuda! 

Może i nuda, jeśli ktoś czyta nudne książki. Przyznaję, bywają też nudne. Ale zwykle między okładkami znajduję historie fascynujące, porywające, magiczne, bawiące do łez lub wzruszające do gila w nosie. O tych drugich (nienudnych) chcę pisać - żebyście mogli również je przeczytać. O tych pierwszych (jeśli już się przydarzą) - żebyście mogli je ominąć lub znudzić się na własne ryzyko. 

Miliony ludzi czyta książki (szkoda, że nie w Polsce), w tym także ja. 

Miliony ludzi piszą książki (czasami szkoda, że nie mniej), w tym - na szczęście - nie ja. 

Tysiąc ludzi pisze o czytaniu książek, w tym - od teraz - ja. 

PS
A w następnym poście napiszę Wam o jednej z moich ukochanych książek z obrazkami. O pewnym komiksie o dwóch nastolatkach i początku, który jest końcem. 

15 komentarzy: